News

Jak wybrać linę do wspinania sportowego

TENDON24. 3. 202110 min čtení
Jak si vybrat lano na sportovní lezení

Pierwszy wiosenny dzień mamy już dawno za sobą, a poza zakochanym przytulaniem się pod kwitnącymi drzewami oznacza to, że skałkowa część sezonu puka do drzwi. My pytamy — masz na skały właściwą linę? W wyborze pomoże ci nasz wieloletni ambasador Cosmin Andron. Cosmin ma doktorat z filozofii na londyńskim uniwersytecie, ale ciebie pewnie bardziej zainteresuje, że jest certyfikowanym przewodnikiem górskim IFMGA :-)

Przy wyżu, który kształtuje nam pogodę przez kilka ostatnich tygodni, wygląda na to, że czas odkurzyć buty wspinaczkowe, a narty przesunąć raczej w głąb outdoorowej graciarni ze sprzętem. A co z linami?

Wybór tej właściwej liny tak, żeby służyła ci przez wiele lat, może być orzechem do zgryzienia, foto: Jan Zahula

Ostatnie miesiące „połówki" i „bliźniaki" (liny połówkowe i bliźniacze — przyp. red.) obciążały raczej ostre zęby raków przy ostrożnym przedzieraniu się w górę terenem mikstowym i lodospadami niż długie odpadnięcia, bo jak to się mówi: „w górach się nie odpada". Wraz z cieplejszą pogodą przychodzą myśli o dotknięciu skały bez rękawic, zaciąganiu małych listw i oczywiście wspinaniu powietrznych wyjść z ogromnych przewieszeń. Dlatego jedno z pytań, które wkrada mi się o tej porze roku do głowy, brzmi: „Jaki typ liny będzie potrzebny na nadchodzącą część sezonu?".

„W górach się nie odpada", więc bliźniaki/połówki realnie służą najczęściej do innych celów niż odpadanie, foto: Jan Haráč

Uproszczona odpowiedź brzmi: pojedyncza lina dynamiczna, czyli „singiel". A ta skomplikowana: wspinaczkowa lina certyfikowana według normy EN 892, która potrafi zatrzymać odpadnięcie wspinacza w pojedynczej nitce. Taką linę rozpoznasz po oznaczeniu, które musi być obowiązkowo podane na metkach albo na samej linie. Poza europejskimi standardami bezpieczeństwa norma potwierdza, że lina jest certyfikowana do określonego zastosowania, w tym przypadku do alpinizmu. Pewność, że kupujesz pojedynczą linę wspinaczkową, daje ci cyfra „1" w kółku na metce liny.

Każda lina TENDON ma nadrukowane na obu końcach oznaczenie średnicy, długości, impregnacji i wreszcie typu pojedyncza/połówkowa/bliźniacza, foto: Martin Poštulka

Kiedyś do odróżnienia liny połówkowej od pojedynczej wystarczyło spojrzeć na samą średnicę liny i wszystko było jasne. Ale to stwierdzenie już dawno nie obowiązuje, bo dziś liny pojedyncze są dużo cieńsze niż połówkowe piętnaście lat temu.

Do tego węższego wyboru w ramach portfolio Tendonu wchodzi obecnie około 12 lin dynamicznych przeznaczonych do wspinania sportowego, o średnicy od 8,6 mm do 10 mm.

Oferta lin Tendon przeznaczonych do sportowego wspinania skalnego jest naprawdę szeroka. Jak więc znaleźć tę właściwą linę, przeznaczoną akurat dla ciebie? Najważniejsze jest ustalić, jakim typem wspinacza jesteś i do czego lina będzie używana.

Na przykład nasz ambasador Denis Pail używa do swoich projektów naszej najcieńszej liny pojedynczej — Master 8.6, foto: Rainer Eder

Każdy był kiedyś początkujący…

Niedawno odkryłeś wspinanie i próbujesz ustalić, czy to ten właściwy sport dla ciebie? Wybierasz między parą łyżew a liną wspinaczkową, żeby aktywnie wypełnić wolny weekend? To, co właściwe dla ciebie, to uniwersalna lina o długiej żywotności i wysokiej odporności na otarcia. Lina, przy której nie będziesz rozpaczać, gdy dzieci znajdą ją w szafie i wyciągną na podwórko.

Kto ma dzieci, ten wie, co wszystko przyjdzie im do głowy zrobić z liną!, foto: Jan Šimánek

Mówiąc prosto — lina, która zniesie każdą mękę i niekoniecznie delikatne obchodzenie się z nią. Lina, która jest niezawodna, ale z drugiej strony nie jest droga. Waga nie jest w tym przypadku najważniejsza. Szukasz czegoś, co zniesie dużo wspinania na wędkę, czyli w stylu „top rope", zarówno na skałach, jak i na ściance wspinaczkowej, z okazjonalnym prowadzeniem. W takim razie właściwa dla ciebie jest lina Ambition 9.8.

Ambition 9.8 swoją średnicą zapewnia wysoką odporność i komfort przy zatrzymywaniu odpadnięcia w przyrządzie asekuracyjnym

Kochasz ruch we wspinaniu, ale inne sporty też trzymają cię za serce

Wspinasz się już jakiś czas, jeśli nie rok, i można powiedzieć, że aktywnie zajmujesz się wspinaniem. Ale ani jazda na rowerze górskim, kajak czy paralotniarstwo nie zostawiają cię obojętnym i wypełniają ci trzy wolne weekendy w miesiącu. Wtedy pewnie marzysz o linie, na której poprowadzisz i wyciągniesz drogę dla swoich niecierpliwych kumpli/współwspinaczy. W takim razie idź po linę, która jest wszechstronna. Lina, która jest dobra zarówno do wypracowywania twoich projektów, jak i do ich przejścia z dolną asekuracją, ale posłuży też twoim mniej doświadczonym kumplom, którzy chcą po tobie wspinać się na wędkę i w niektórych trudniejszych krokach trochę ślizgają się po gładkiej skale. Jeśli odnalazłeś się w tym opisie, to szukasz liny, która wytrzyma ci długo, ma przyjemną średnicę i przyzwoitą wagę. Master 9.7 to ta właściwa lina dla ciebie.

Master 9.7 dzięki swojej uniwersalności i długiej historii w portfolio jest jedną z naszych najlepiej sprzedających się lin, foto: Standa Mitáč

Przywitajmy weekendowego wojownika!

Masz obsesję na punkcie wspinania. Jesteś tym, u kogo praca pięć dni w tygodniu po osiem godzin prowadzi zawsze do jednego: piątkowego całoweekendowego wyjazdu wspinaczkowego aż do niedzieli, kiedy ostatnią drogę wspinasz się z czołówką. Spanie w aucie, przestudiowany przewodnik, aktywne konto na 8a.nu i lezec.cz. Pewnie śledzisz też Adama Ondrę w social mediach i masz chwytotablicę, właściwie dwie — drugą przenośną, podwieszaną, na wypadek gdy na wyjeździe nie sprzyja pogoda, żebyś nie tracił ani minuty swojego wolnego czasu. Wtedy nie potrzebujesz, żebym ci mówił, która lina jest dobra, ale pozwól, że powiem, którą linę kocham ja i której używam, bo po części uważam się za kogoś, kto należy do tej kategorii.

Master Pro 9.2 to twardziel, który łączy pozornie nie do połączenia — żywotność, niską wagę, świetną zdolność wiązania węzłów. Z tą liną nie popełnisz błędu nawet „na piaskowcu", co jest trochę osobną dyscypliną wspinaczkową, zawieszoną między wspinaniem sportowym a tradycyjnym, foto: Jan Zahula

To lina na tyle mocna, że kiedy grozi poważniejsze odpadnięcie, nie czuję się jak na sznurku do bielizny. Obchodzi się z nią jak z przyjemną wełnianą skarpetą, ale znosi trudy jak Wschodnioeuropejczyk w Himalajach. Jest na tyle lekka, że w żadnym razie nie mogę użyć wymówki, że mi przy wpinaniu drętwieje ręka. To moja lina do wspinania sportowego, gdziekolwiek idę i cokolwiek się dzieje. Osobiście mam jedną 80-metrową, kolejną 70-metrową albo 60-metrową, zależnie od rejonu wspinaczkowego, do którego jadę. To moja lina na ostre próby i na wypracowywanie drogi. Kiedy wyjdzie słońce i skały domagają się mojej uwagi, mój Master PRO 9.2 albo Master 9.4 są zawsze gotowe. To liny, których używam i które mogę ci z czystym sumieniem polecić. Mają tylko jedną małą wadę: drogi za ciebie nie przejdą. Poza tym żadnej innej niedoskonałości nie znalazłem.

Denis Pail pokazuje, że Master Pro 9.2 możesz wziąć też do trudnych projektów przy ich wypracowywaniu, foto: Jakub Konečný

Kiedy jesteś „wszechstronnym wspinaczem"

Jestem też przewodnikiem górskim i czasem potrzebuję liny, która potrafi prawie wszystko. Mogę zacząć dzień przejściem lodowca, kontynuować wspinaniem ładnej, obitej granitowej wielowyciągówki po położonych płytach, a następnie w rysach łykających friendy i kostki. Potem kończę na grani wpleciony między skalne turniczki. Na koniec dnia zostaje już tylko spakować linę na długi marsz z powrotem do domu przez zielone łąki i doliny. A jeśli górska całodniowa rozgrzewka była wystarczająco dobra, to przed „piwem na cześć" mogę jeszcze spróbować szczęścia i zaatakować ostry 40-metrowy projekt sportowy. Zwykle przy takich próbach szczęścia nie mam, ale piwo przed drogą do domu smakuje bardziej zasłużenie :-).

Czasem lekka lina pojedyncza, czyli „singiel", przyda się też na graniach gór albo przy przejściach lodowców, żebyś zaraz potem wypakował ją z plecaka pod trudnym przewieszonym projektem, foto: Jan Zahula

Jakieś sześć lat temu znalazłem na takie dni swojego idealnego partnera na dobre i na złe. Służy mi tak dobrze, że napisałem o nim nawet coś w rodzaju listu miłosnego [1]. Jedyne, co stoi na drodze do doskonałości, to że mi nie gotuje. Przez kilka lat Tendon Master 8.9 był moją liną „do wszystkiego". Wystarczająco odporną, żeby dało się ją przeciągnąć przez mnóstwo najbardziej podchwytliwych punktów asekuracyjnych, a jednocześnie lekką w noszeniu, przyjemną przy szybkim wpinaniu ekspresów i oczywiście na tyle sprężystą, że twoje nerki przy odpadnięciu nawet tego nie zauważą. Ludzie w Tendonie wzięli tę ekstremalną broń i posypali ją magicznym proszkiem. Nie wiadomo skąd pojawiła się ulepszona wersja o nazwie Master PRO 8.9.

Nasza ambasadorka Eliška Adamovská podczas testowania cudu o nazwie — Master Pro 8.9, foto: David Bernard

Lina z potrójną certyfikacją (certyfikowana jako lina pojedyncza, połówkowa i bliźniacza). Z wagą zaledwie 52 gramów na metr, świetną sprężystością dynamiczną i nową wersją pojedynczego oplotu SBS. SBS to system pojedynczego splotu, w którym każda żyła jest wplatana w oplot osobno, co zwiększa odporność liny na otarcia i poprawia manipulowalność. Nie można też pominąć impregnacji w technologii Complete Shield — mówiąc prosto, to metoda, w której na oplot i rdzeń liny nanosi się TEFLON® Eko w bardzo małych cząstkach, tworzących na całej linie niemal nieprzepuszczalną warstwę ochronną przed wodą, kurzem i innymi cząstkami stałymi.

Ten właściwy moment, żeby zwinąć wspinanie i pójść „na piwo", foto: Jakub Konečný

Adam Ondra i inni miażdżyciele małych chwytów w przewieszeniach

Jeśli jesteś lepszym wspinaczem niż ja, to jedyne, co stoi między tobą a przejściem nieprawdopodobnie przewieszonego projektu, to ta osławiona dodatkowa kropla siły, której nie możesz sobie pozwolić stracić. Wszystko musi być perfekcyjne. A do doskonałości w dziedzinie lin dojdziesz kombinacją Master PRO 9.2 do wypracowywania, a ostrą próbę poślesz z Master PRO 8.9 albo Master 8.6. Zobaczysz, że w końcu powiesz sobie: „To nie było takie trudne". A mnie wciąż czeka jeszcze 1000 podciągnięć na chwytotablicy. Te 1000 podciągnięć, które dzielą mnie od przejścia mojego projektu, więc w moim przypadku nie chodzi o linę.

Master 8.6 w akcji! W przewieszonych drogach liczy się każdy drobiazg. Na przykład gładki i zwarty oplot, bo lina przez całą drogę leży na karabinkach, a szorstki oplot zwiększałby tarcie i utrudniał wspinanie, foto Mikuláš Zubec

Bez względu na to, jakiej liny sportowej używasz, czy jesteś początkujący, czy śledzi cię już na Instagramie 50 tysięcy ludzi, poniższe aspekty są ogólnie ważne:

  • certyfikacja EN 892 / CE 1019,
  • lina pojedyncza (szukaj cyfry 1 w kółku),
  • sprężystość liny — zapewni ci miękkie odpadnięcie, jeśli wspinasz się głównie z dolną asekuracją,
  • nie szukaj aż tak sprężystej liny, jeśli używasz jej głównie do wspinania w stylu „top rope",
  • przyjemna zdolność wiązania węzłów, obchodzenie się z liną i wpinanie ekspresów,
  • gładszy oplot, dzięki któremu tarcie o karabinki jest minimalne,
  • kup 80-metrową linę, nawet jeśli nie wspinasz się w długich drogach — linę zawsze możesz skrócić według potrzeby i kilka lat później skończyć na 60-metrowej. Gdy zaczniesz od liny o długości 60 metrów i zostanie ci tylko 40 metrów, to masz pierwszorzędny sznurek na pranie.

Wieloletni ambasador Tendonu i przewodnik górski IFMGA — Cosmin Andron z liną Master 8.6 (wzór kolorystyczny z 2015 r.), foto: F Windsor

[1] http://www.cosmin-andron.com/2015/01/tendon-master-8-9-rope-review/